strony internetowe świdnica Ostatnio trochę mniej, ale całkiem niedawno działałem w Internecie charytatywnie. Pracowałem dla jednej z fundacji. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tej formy pozyskiwania darczyńców, ale po pewnym czasie z wielkim zdziwieniem zauważyłem, że ma ona bardzo głęboki sens. Użytkownicy Internetu to wbrew pozorom osoby bardzo wrażliwe. Fundacja uzyskała bardzo wiele pomocy, od osób, których tak naprawdę nigdy nie zobaczyłem Oni tez nigdy nie odwiedzili fundacji. Pomogli wierząc, że ten sposób pomagania jest dobry, pomogli ufając, że pieniądze trafią we właściwe ręce i będą dobrze wykorzystane. Tak też było. Ale nadal nie mogę wyjść ze zdziwienia, że to wszystko wydarzyło się przez sieć. To budujące, że ludzie mają do siebie takie zaufanie. Widząc to aż chcę się żyć. Oczywiście jak zaczynałem pracę słyszałem, że będzie dokładnie odwrotnie. Jak nie widza, to jeszcze oszukają, powtarzali wszyscy. Teraz wiem, że się mylili. Jestem zadowolony i działam dalej.